wrz 03

Rok byłam zatrudniona w gazecie „Dom projekt” i powiem szczerze, że nie był to dla mnie genialny okres czasu. Redakcja niespecjalnie mi odpowiadała, tematyka: domy, budownictwo raczej tak. Pełne to towarzystwo, które ze 100% pewnością myślało, że już tyle czasu pracuje w tej redakcji, że może mną pomiatać w jaki metodę się podoba. Niestety takie zostały realia tej redakcji. Szefostwo również niezbyt mi ufało. Dostawałam same zwykłe zlecenia i w żaden sposób nie mogłam się tam wykazać, czy również zademonstrować Ci innym, że potrafię dużo więcej niż im się wydaje. Mieli mnie po prostu za intuicyjną, młodą dziewczynę tuż po studiach. Nigdy w gazecie „mieszkanie projekt” nie udało mi się napisać artykułu do rubryki o wnętrzach. aby napisać tam artykuł powinno się było się bardzo dobrze wykazać. A bardzo dobrze wykazać znaczyło robienie kawy i sprzątanie po wszelkie poprzez dwa lata. Ma możliwość i jest to śmieszne, niemniej jednak nie do końca. Ja dostawałam praktycznie same newsy do napisania, które w żaden sposób nie decydują o tym, czy potrafisz pisać czy nie, czy jesteś dobrym dziennikarzem. Nie decydowały praktycznie o niczym. Aż do czasu, kiedy złożyłam w tej redakcji wymówienie. Pamiętam miny wszystkich pracowników, którzy dowiedziawszy się o tym próbowali mnie namówić, że praca wcale nie jest taka nie dobra na jaką wygląda z pryzmatu pierwszego roku. Wiedziałam w czym rzecz i nie dałam się zbałamucić. Chodziło o to, że kiedy ja odejdę ktoś z nich przez pewien okres czasu, do kiedy nie zatrudni się zastępca za mnie, będzie prowadził rubrykę z newsami, parzyć kawę i przejąć wszelkie jak najmniej dziennikarskie obowiązki, które ja pełniłam w reakcji „lokal projekt” od niespełna roku. Niemniej jednak dziś mówię im do widzenia i nie mam zamiaru tam wracać.

 

Autor tomasz5879 \\ tagi: , , , ,



Komentarze wyłączone.